Nie jesteśmy ruchem antyszczepionkowym a propacjenckim!

Informujemy, że przygotowany projekt obywatelski skierowany do dalszego procedowania przez Sejm RP nie przewiduje likwidacji szczepień, stąd niezrozumiałe jest nazywanie autorów projektu „antyszczepionkowcami”.

Postulat wielu rodziców, w szczególności tych których dzieci zostały dotknięte powikłaniami poszczepiennymi, dotyczy jedynie wprowadzenia dobrowolności obowiązkowych szczepień ochronnych (tych z art. 17 ust. 1 ustawy). Szczepienia te są wykonywane bez względu na istnienie zagrożenia epidemiologicznego.

Drugi rodzaj szczepień został przewidziany w ustawie na wypadek stwierdzenia zagrożenia lub też wystąpienia epidemii (art. 33 ustawy, tzw. „szczepienia akcyjne”).

Nikt nie postuluje zniesienia „szczepień akcyjnych”, ani zakazania wykonywania szczepień „ochronnych”. Jedynie ogromna rzesza rodziców pragnie możliwości wyboru w zakresie wykonywania szczepień ochronnych.

W postulacie tym nie ma nic nadzwyczajnego, gdyż szczepienia ochronne są dobrowolne w 20 innych krajach Europy, np. w Niemczech i mimo to, nie są ogłaszane tam epidemie chorób zakaźnych.

Dotychczasowe rozwiązanie jest nielogiczne, gdyż przymus wykonywania obowiązkowych szczepień ochronnych dotyczy samych dzieci w sytuacji, gdy nie ma szczepionki, która gwarantuje odporność na całe życie osoby zaszczepionej. Obowiązkowi jest poddane 25% populacji, czyli dzieci, a dorośli to 75% z niej (ok. 30 milionów) i według danych Państwowego Zakładu Higieny w 2016 roku dorosłych szczepiło się tylko ok. 300 tys. To tylko 1% dorosłych w naszym kraju!

Nikt do dziś dnia nie oszacował kosztów leczenia powikłań poszczepiennych, a mimo to twierdzi się, że szczepienia są bezpieczne i bilans korzyści uzasadnia ich dalsze wykonywanie.

Skoro jest ryzyko, rodzice chcą mieć prawo wyboru tak jak w innych cywilizowanych krajach.

Treść projektu obywatelskiego. www.stopnop.com.pl/projekt

Wystąpienie w sejmie

www.stopnop.com.pl/wystapienie