Jak obronić się przed przymusem szczepień? Czy nowy wyrok NSA coś zmienił?

Wyrok NSA w sprawie szczepień. 

Nie ma ucieczki od szczepienia dzieci„, „Grzywny słuszne, szczepić trzeba„, rodzice powinni być surowo karani, płacić za leczenie, a ich zdolności rodzicielskie powinny badać sądy rodzinne – grzmiało wydanie Rzeczpospolitej z 20 lutego informując o niekorzystnym dla nieszczepiących wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyrok jednak nic nie zmienił, chociaż sytuacja rodzin, które nie wyrażają zgody na szczepienie swoich dzieci w Polsce jest trudna. Można się jednak skutecznie bronić.

Ministerstwo Zdrowia przetrzymuje od kilku lat tysiące zażaleń na postanowienie o nałożenie grzywny przymuszającej do szczepień.  Było juz kilka podobny wyroków, a ten nie zmienia też linii orzecznictwa sądów administracyjnych w Polsce. Nadal nie było jeszcze żadnego wyroku NSA w kluczowej sprawie grzywny przymuszającej do szczepień, a ten opisany przez Rzeczpospolitą dotyczy tylko postępowania egzekucyjnego (to równoległa, druga ścieżka odwołania).

Jak uniknąć płacenia grzywny?

Wspieramy rodziców przymuszanych do szczepień wbrew ich decyzji współpracując z profesjonalną kancelarią prawną. Można uzyskać wsparcie od chwili otrzymania pierwszego pisma z sanepidu www.stopnop.com.pl/grzywna Sprawę warto prowadzić odpowiednio egzekwując swoje prawa już w kontaktach ze szpitalem i przychodnią. stopnop.com.pl/jak-sie-bronic-przed-przymusem-szczepien/

STOP NOP pomaga rodzicom, którzy przeszli całą ścieżkę krajową w sądach w wysyłaniu skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. A szansa jest spora, ponieważ jest korzystne orzecznictwo trybunału, chociaż warto mieć świadomość, że większość skarg jest odrzucana bez rozpatrzenia. Jesteśmy jednak pewni, że warto próbować.

Sąd powszechny i ETPCz w wyrokach dot. innych państw (póki co) mają inne zdanie. W wyroku z dnia 27 września 2017 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi – Północ w Warszawie, sygn. V Nsm 1051/17 stwierdził, iż data obowiązku szczepień nie może wynikać z komunikatu Prezesa GIS, a jedynie z ustawy lub też rozporządzenia. Tym samym sąd przyjął, że jedynie data szczepienia określona w rozporządzeniu jest wiążąca np.: odpowiednio 15 lub też 19 lat – (już z powyższego wynika brak wymagalności obowiązku w niniejszej sprawie pisywanej przez Rz).

– komentuje Arkadiusz Tetela, prawnik, z którym współpracuje STOP NOP.

O  korzystnym wyroku sądu rejonowego więcej tutaj. stopnop.com.pl/termin-obowiazku-szczepien/

Tutaj natomiast można się zapoznać ze wspomnianym w tytule orzeczeniem NSA. http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/A0C0928A31

Czy jest nadzieja na zmiany? Oczywiście!

Dzięki zaangażowaniu wielu osób dążymy do zmian systemowych zapraszając wszystkich do włączenia się w poparcie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, której celem jest wprowadzenie dobrowolności szczepień. stopnop.com.pl/obywatelski-projekt-ustawy

2 czerwca 2018 roku odbędzie się natomiast Międzynarodowy protest przeciw przymusowi szczepień http://stopnop.com.pl/protest

Historia rodziny z Torunia, której dotyczy wyrok NSA

O komentarz i streszczenie historii jego dziecka, poprosiłam ojca, którego dotyczy opisywany wyrok.

Córka urodziła się pod koniec czerwca 2012 r. o godzinie 12. Dostała 9/10 punktów w skali agar. Jeszcze na porodówce usłyszeliśmy, że pewnie będzie u nas konflikt serologiczny. Chcieliśmy szczepić, nie byliśmy przeciwnikami szczepień, szczepiliśmy, bo trzeba szczepić, wszyscy tak mówią i my w dzieciństwie też byliśmy szczepieni. Nasza córkę zaszczepili o godzinie 15 już trzy godziny po porodzie. Przyszła pani i zapytała jedynie czy zgadzamy się na szczepienia. Zgodnie z żoną odpowiedzieliśmy – Tak. Nie dostaliśmy żadnej ulotki, ani nie zostaliśmy poinformowani, że mogą wystąpić jakiekolwiek problemy. Podpisaliśmy jakiś dokument. Wówczas o szczepieniach nie wiedzieliśmy nic.

Dwa dni później zauważyliśmy u córki problemy z oddychaniem – chwilowe bezdechy trwające ok. 25 sekund, które wprawiały nas w duże zdenerwowanie, gdyż nie wiedzieliśmy jak to jest możliwe, że dziecko nie oddycha, a przed szczepieniem, po porodzie było wszystko dobrze. Siedziałem przy córce bardzo dużo, praktycznie całymi dniami, więc widziałem, że coś jest nie tak. Bardzo szybko pobiegłem do pani doktor, która akurat pełniła dyżur i powiadomiłem o tym co zauważyliśmy. Również żona następnego dnia zgłaszała ten sam problem. Powiedziano nam jedynie: „Bo tak jest”. Zacząłem szukać informacji na temat szczepionek, które dostała. Znalazłem ulotki i okazało się, że bezdech był wymieniony w ulotce BCG (szczepionki przeciw gruźlicy) jako możliwy NOP po szczepieniu. Po wyjściu ze szpitala skserowaliśmy dokumentację medyczną dziecka, ale nie było w niej nic o wielokrotnie zgłaszanych bezdechach.

W kolejnych dniach przez konflikt serologiczny w obrębie grup głównych, córka dostała żółtaczkę,  co jest przeciwwskazaniem do szczepienia BCG. Potem miała infekcję i dostawała antybiotyk. Żona z małą w szpitalu spędziły tydzień. Zaraz po powrocie do domu dziecko dostało wysypkę, z dnia na dzień coraz gorszą. Wysypana była na całym ciele. Pediatra stwierdziła, że to normalne problemy skórne noworodków spowodowane przez hormony i po miesiącu minie. Nie minęło. Najpierw nasza położna zasugerowała, że wysypka może być wynikiem alergii na mleko. Potem gdy córka miała miesiąc, w przyszpitalne poradni patologii noworodka, gdzie byliśmy na kontroli, zdiagnozowano alergie na mleko krowie. Żona odstawiła mleko i jego przetwory i przez miesiąc było dobrze. Potem wysypka wróciła, dużo gorsza. Najgorsze były napuchnięte krosty na szyi. Córka wyglądała strasznie. Lekarka nadal twierdziła, że to przejściowe problemy skórne spowodowane hormonami. Żona karmiła piersią, więc żeby sprawdzić co małą uczula odstawiła wtedy prawie wszystko i przeszła na bardzo rygorystyczną dietę. Z córką było lepiej. Na prywatnej wizycie u alergologa diagnoza AZS, która według jego opinii nie ma oczywiście żadnego związku ze szczepieniami. Dieta eliminacyjna udało się ustalić, że źródłem alergii jest jajko i mleko, nawet w śladowych ilościach. Pytaliśmy alergologa czy to przeciwwskazanie do dalszych szczepień, ale według niego oczywiście nie.

Nie chcieliśmy więcej szczepić, więc przychodnia nas zgłosiła, a sanepid wezwał na pogadankę. Zgłosiliśmy tam powikłania, fakt, że zaszczepili wbrew przeciwwskazaniom producenta. Że tę serię szczepionek BCG, która dostała córka niedługo potem wycofano, z uwagi na brak homogeniczności. Ogólnie było miło. Panie same stwierdziły, że nie są za tym żeby karać i radziły żeby się odnaleźć i zorganizować z innymi rodzicami, to może zmienią prawo. Wysłały nam upomnienie w którym kazały zaszczepić na wszystko w ciągu 7 dni. Wojewoda wszczął postępowanie, odwołaliśmy się od stanowiska wierzyciela, a teraz mamy wyrok…

Justyna Socha

________________________________

Przekaż darowiznę dla STOP NOP!