Rząd Prawa i Sprawiedliwości chce śledzić szczepienia wszystkich Polaków

Sejmowa Komisja ds. Unii Europejskiej rozpatrzyła 17 lipca wniosek w sprawie ściślejszej współpracy w zakresie przeciwdziałania chorobom zwalczanym drogą szczepień (COM(2018) 244 – wersja ostateczna) i odnoszącego się do niego projektu stanowiska RP. Rząd reprezentował Marek Posobkiewicz, główny inspektor sanitarny, który wkrótce potem złożył rezygnację. Czy ma to związek? Potwierdził, że polski rząd popiera pomysł wspólnych zakupów szczepionek w oparciu o wieloletnie plany dla „stabilnej pozycji” producentów i stymulacji badań klinicznych.

Wypowiedział też szokujące słowa zapowiadające śledzenie danych wszystkich Polaków:

Polska w ramach projektu: „Elektroniczna platforma gromadzenia, analizy i udostępniania zasobów cyfrowych o zdarzeniach medycznych” planuje wdrożenie systemów informatycznych, które pozwolą na usprawnienie procesów związanych z planowaniem i realizacją świadczeń zdrowotnych, monitorowaniem i sprawozdawczością z ich realizacji, dostępem do informacji o udzielanych świadczeniach, w tym między innymi o szczepieniach ochronnych. (…)

Popieramy również stworzenie elektronicznych rejestrów szczepień dla wszystkich obywateli, który zostanie objęty transgraniczną wymianą informacji między podmiotami świadczącymi usługi zdrowotne o transgranicznym charakterze w kontekście funkcjonowania sieci e-zdrowie, w tym stworzenie jednolitej karty uodpornienia.

Źródło: http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/biuletyn.xsp?skrnr=SUE-223

W dobie RODO wrażliwe dane medyczne mają stać się towarem żeby producenci mogli sprzedać więcej szczepionek.

Dorosłych Polaków już wkrótce może spotkać to co teraz dotyka polskie dzieci. Na skutek monitorowania wrażliwych danych medycznych oraz międzynarodowych planów szczepień, zostanie na nich nałożony obowiązek lub inne formy wymuszania np. utrata pracy w razie braku zgody na szczepienia. Szczepienie najtańszymi szczepionkami i na końcu terminu przydatności do użycia, bez wykluczenia przeciwwskazań przewidzianych w ulotce, bez podstawowych, należnych pacjentowi informacji o możliwych NOP (niepożądanych odczynach poszczepiennych) oraz działaniach niepożądanych. Ponadto pacjenci nie mają obecnie możliwości samodzielnego zgłaszania NOP – może to zrobić tylko lekarz – na którym wymuszane jest zaszczepienie maksymalnej liczby pacjentów, co nie pozwala mu realizować misji zawodu i indywidualnie traktować każdego pacjenta.

Wszystkie te problemy ma rozwiązać obywatelska inicjatywa ustawodawcza, której projekt o dobrowolność szczepień ma trafić na pierwsze czytanie do sejmu na przełomie września i październka. Więcej o projekcie www.stopnop.com.pl/ustawa

Możesz zatrzymać te plany włączając się w akcję „STOP NOP – uświadom posła” https://facebook.com/groups/261243227823849?tsid=0.504975700564136

Justyna Socha