Statystyki NOP są fałszywe – twarde dowody

Twoje dziecko ucierpiało w wyniku szczepień? Trzy twarde dowody do sądu

„Urazy spowodowane przez szczepionki mogą być ciężkie i skomplikowane oraz są często przyczyną cierpienia dzieci, które wymagają opieki przez całe życie (…)  zgodnie z zasadami sprawiedliwości i solidarności, potrzebne są mechanizmy, aby zapobiec nieumyślnemu pasożytowaniu na ofiarach szczepień.”- czytamy na stronie Światowej Organizacji Zdrowia.  Ale jak udowodnić związek powikłań ze szczepieniem skoro lekarze zaprzeczają? Na podstawie czego ocenić, że polskie dzieci są bezpieczne?

Czy dzieci umierają w Polsce po szczepionkach – sprawa w prokuraturze

Wkrótce mina trzy lata odkąd kilkudziesięciu rodziców z całej Polski wraz ze Stowarzyszeniem STOP NOP domaga się, by prokuratura zbadała wnikliwie sprawę tragicznych powikłań, które u ich dzieci mogły wywołać szczepionki. Bezpośrednim impulsem zbiorowego pójścia rodziców do prokuratury była śmierć sześciomiesięcznej Basi z Kutna, która dostała szczepionkę skojarzoną przeciw sześciu chorobą. Takich drastycznych historii jest znacznie więcej. Tyle że objawy NOP są od lat przez lekarzy ignorowane i nie trafiają do statystyk. Dlatego żądamy opracowania nowego systemu zapobiegania powikłaniom poszczepiennym, a także utworzenia specjalnego funduszu odszkodowań dla osób, które ucierpiały z ich powodu lub nawet śmierci bliskich.

Poniżej dostarczam dowodów, że ignorowanie NOP (niepożądanych odczynów poszczepiennych) w Polsce jest faktem. Będą przydatne rodzicom i pacjentom, którzy chcą wejść na ścieżkę prawną składając skargę do stacji sanitarno-epidemiologicznej a następnie do sądu administracyjnego lub do prokuratury.

Dowód nr 1. Apel o skrupulatne zgłaszanie NOP Krajowego Specjalisty ds. Epidemiologii – prof. Andrzeja Zielińskiego ze strony www.pzh.gov.pl 

Raportowanie niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP) jest podstawą oceny bezpieczeństwa szczepionek w ich praktycznym zastosowaniu po zarejestrowaniu i dopuszczeniu na rynek. Raportowanie to stanowi podstawową barierę zabezpieczającą przed szkodliwymi efektami nie wykrytymi w badaniach klinicznych lub występującymi w skutek błędów w przechowywaniu i transporcie szczepionek. (…)

Nadzór epidemiologiczny jest konieczny dla racjonalnego planowania działań z dziedziny zdrowia publicznego w tym alokacji środków finansowych. Jest podstawowym źródłem wiedzy o zmianach rozpowszechnienia chorób i obciążenia społeczeństwa chorobami Jest on podstawą wskazań do szczepień profilaktycznych i podstawą oceny ich skuteczności populacyjnej. Większość lekarzy to wie i rozumie, a jednak ciągle zgłaszalność chorób zakaźnych i NOP w Polsce jest niedostateczna i bardzo zróżnicowana terytorialnie.

 Tłumaczenie przeciążeniem pracą z pacjentami i niechęcią do „papierkowej roboty” nie jest argumentem błahym. Lekarze są zapracowani i współczesna medycyna wymaga dokumentowania niemal każdego działania podejmowanego dla dobra pacjenta. Jednak obowiązek ustawowy raportowania rozpoznanych chorób stanowi w tym całym nawale pracy bardzo niewielkie obciążenie. Apeluję więc do Kolegów Lekarzy o skrupulatne dokonywanie obowiązkowych zgłoszeń zachorowań i NOP dla wspólnego dobra lekarzy i pacjentów.

Dla uzasadnienia mojego apelu załączam ryciny (JS: dostępne na stronie www.stopnop.com.pl), które zawierają porównanie rejestrowanej zapadalności na wybrane choroby zakaźne oraz zgłoszenia NOP według województw w okresach pięcioletnich. Jest wysoce prawdopodobne, że tak wielkie różnice w zgłoszeniach chorób, a szczególnie NOP w okresach pięcioletnich zależą w wielkim stopniu od różnic w czułości zgłoszeń w poszczególnych województwach. Pokazana na ostatniej rycinie mapka pokazuje różnice jakości nadzoru nad boreliozą z Lime oraz nad kleszczowym zapaleniem mózgu po obu stronach granicy polsko-czeskiej w Sudetach.

Dowód nr 2. Publikacja dr Hanny czajki i prof. Jacka Wysockiego o braku rejestracji wielu przypadków zespołu hipotoniczno-reaktywnego

Drugim dowodem na fikcyjny nadzór nad systemem rejestracji niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz nie wywiązywanie się lekarzy z ustawowego obowiązku narażające zdrowie dzieci jest publikacja pt. Zespół hipotoniczno-hiporeaktywny (HHE) po zastosowaniu skojarzonej, pełnokomórkowej szczepionki przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi (DTPw)  Autorami są dr n.med. Hanna Czajka i prof. dr hab.n.med. Jacek Wysocki. Do 48 godzin od szczepienia dziecko robi się blade, wiotkie i słabo reaguje na bodźce zewnętrzne. Przerażeni rodzice często jadą z nim wtedy do szpitala. Medycy jednak przekonują najczęściej, że to był przypadek nie potrafiąc rozpoznać tego niepożądanego odczynu poszczepiennego.

Dowód nr 3. Dr Paweł Grzesiowski publicznie o ignorowaniu NOP

 5 grudnia 2016 r. dr Grzesiowski dostarczył mocnego dowodu i poinformował opinię publiczną o przyczynach skandalicznego zachowania wielu lekarzy jako gość telewizji WP w programie Tu i teraz:

P.G.- To jest odzwierciedleniem naszej ogólnej świadomości, naszego społeczeństwa, ale też i lekarzy. Co jest za tym, że coś zgłoszę. Co się dzieje gdy ja coś zgłoszę? Co się stanie kiedy nie zgłoszę? My nie zgłaszamy bardzo wielu rzeczy w Polsce. Różnych naruszeń. Otóż to, że lekarz nie zgłasza zdarzenia, które matka sugeruje, że jest niepożądane, wywodzi się bardzo często z tego, że się boi, że nie wie co tak naprawdę go czeka. Że w większości sytuacji nastąpi prosta retorsja. Interwencja sanepidu w jego punkcie szczepień. Ja zgłaszam niepożądane odczyny poszczepienne. Najdalej jak w dniu wczorajszym zgłosiliśmy i w dniu jutrzejszym też zgłoszę. I proszę mi wierzyć, że gdyby nie to, że jestem osoba znaną od strony – mam nadzieję – fachowości i sanepid wie gdzie się odbywają szczepienia, jak wygląda nasza przychodnia szczepień, to boję się, że drugie czy trzecie zgłoszenie z tego samego punktu szczepień, mogłoby pociągnąć za sobą np. kontrolę. Czyli np. sprawdzenie wielu czynników…

Redaktor – Czyli strategia lekarza jest nie informować, nie zgłaszać…

P.G.  – Raczej myślę, że tak.

Redaktor – Ale to nie dobrze, to znaczy, że system zgłoszeń nie działa.

P.G. – Tak. W wielu sytuacjach, w wielu krajach zgłoszenie oznacza w pewnym sensie ochronę osoby zgłaszającej. U nas jest trochę inaczej.

Redaktor – Powinno tak być. To dobrze, że pan zgłosił, bo to ważne. Żebyśmy mogli to odnotować.

P.G. – A w Polsce jest trochę tak, że jak ja cos zgłoszę to w pierwszej kolejności jestem podejrzewany o błąd. I w pierwszej kolejności jestem rozliczany z tego czy zrobiłem dobrze czy źle. Tu na pewno wymagana jest spora praca żeby odwrócić ten trend. Pamiętajmy, że lekarze w Polsce to nie jest bardzo młoda populacja. To ludzie doświadczeni przez wiele lat różnymi zmianami systemowymi i niestety w niektórych przypadkach zachowują się asekuracyjnie. Wolą nie mieć problemów.

Redaktor – Czyli jest pole do zmian.

P.G. – Zgadzam się. Uważam, że powinniśmy walczyć o notyfikacje niepożądanych odczynów poszczepiennych.

Źródło:
ziel

2, Zespół hipotoniczno-hiporeaktywny (HHE) po zastosowaniu skojarzonej, pełnokomórkowej szczepionki przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi (DTPw) 

3. Tu i teraz, 05.12.2016

Niewywiązywanie się z obowiązku zgłaszania NOP przez lekarzy w oczach pacjentów

Historie nadesłane w ramach akcji #czerwonakartka dla systemu szczepień. 
Petycja o indywidualny program szczepień dla dzieci. 

Jak zgłosić NOP? Przeczytasz tutaj.